Dlaczego projekt "Zaproś mnie na swoją lekcję" może zmienić edukację w Polsce

Dlaczego projekt "Zaproś mnie na swoją lekcję" może zmienić edukację w Polsce

Jedną z korzyści edukacji zdalnej jest pojawienie się nowych, oddolnych inicjatyw nauczycieli. Należy do nich ogólnopolski projekt "Zaproś mnie na swoją lekcję", który polega na tym, że jedni nauczyciele zapraszają na swoje lekcje innych nauczycieli. Na facebooku funkcjonuje grupa, której członkowie skaładają "oferty" zgodnie ze swoimi umiejętnościami i zainteresowaniami. Jedni ogłaszają, że mogą poprowadzić zajęcia na temat miejsc, które zwiedzili; inni opowiadają o swoim regionie; jeszcze inni uczą umiejętności typowych dla ich przedmiotu nauczania, jednak z założenia robią to w sposób, który pozwala urozmaicić tradycyjne lekcje i zainteresować uczniów tematem. 

Projekt powstał z inicjatywy Magdy Krajewskiej i Irminy Żarskiej i szybko zyskał popularność. W tej chwili w grupie znajduje się ok. 3 tys. nauczycieli z całej Polski. Większość jedynie zaprasza innych na swoje lekcje, ale grupa osób prowadzących lekcje powiększa się z tygodnia na tydzień. Korzyści jest wiele:
- lekcje są ciekawsze, a uczniowie często lepiej przyswajają materiał, kiedy przekazany jest przez "obcą" osobę;
- lekcje są bardziej wartościowe, jeśli materiał wprowadza specjalista, np. kiedy uczymy o Kujawach, nikt nie poprowadzi lekcji tak dobrze, jak osoba pochodząca z Kujaw, znająca lokalną gwarę, opowiadająca o zwyczajach i swoich doświadczeniach z nimi związanych;
- w szkole dzieje się coś ciekawego nawet w edukacji zdalnej - jest czym pochwalić się na stronie internetowej szkoły, co z kolei wpływa pozytywnie na zadowolenie rodziców z działalności szkoły;
- uczniowie mogą dowiedzieć się z pierwszej ręki o zagadnieniach, które nie są typowym przedmiotem lekcji, jak wolontariat czy podróże;
- spotkania z młodymi ludźmi z całej Polski pozwalają prowadzącym lekcje czerpać energię i motywację do dalszej pracy, dają również satysfakcję;
- nauczyciele mogą uczyć się od siebie nawzajem, obserwując lekcje prowadzone przez zaproszonych gości;
- przed prowadzeniem lekcji nauczyciel zapraszający i odwiedzający nawiązują relację, co może zaowocować współpracą zarówno w tej, jak i w innych sytuacjach.

Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną wartość tego projektu: nauczyciele zmieniają swoje nastawienie do obserwacji lekcji. 

Nie od dziś wiadomo, że obserwowanie innych nauczycieli przy pracy może dać nam dużo więcej niż najlepsze szkolenie. Ideałem byłoby, gdyby nauczyciele, nawet w ramach jednej szkoły, odwiedzali się od czasu do czasu na lekcjach i uczyli od siebie nawzajem. Taka otwartość jest jednak rzadkością. Dlaczego? 

Myślę, że głównym powodem jest obecna w polskim systemie edukacji "kultura błędu". Od dziesięcioleci jesteśmy przyzwyczajeni do tego, aby wyłapywać błędy i zwracać na nie uwagę. Możemy robić to w dobrej wierze, z zamiarem uświadomienia drugiej osobie, co powinna poprawić (bez względu na to, czy jest to uczeń, czy nauczyciel). Zdecydowanie zbyt rzadko jednak podkreślamy to, co dobre. W efekcie mamy obawy, że po obserwowanej lekcji możemy usłyszeć same negatywne spostrzeżenia. Nie pomaga świadomość, że na naszej lekcji było też dużo dobrego, ale potraktowano to jako "normę", a wyolbrzymiono pomyłki - wizyta drugiego nauczyciela na naszej lekcji i tak kojarzy się z ogromnym stresem. 

Projekt  "Zaproś mnie na swoją lekcję" działa inaczej. Tutaj nauczyciel odwiedzający klasę wyświadcza drugiemu nauczycielowi przysługę. Nie jest to więc typowa obserwacja, co sprawia, że nawet jeśli na lekcji pojawiły się pomyłki (przecież nikt nie jest idealny!), zwrócimy uwagę przede wszystkim na dobre rzeczy. Sprzyja temu zwyczaj zamieszczania na grupie podziekowań za przeprowadzone lekcje - wypisujemy wtedy te najbardziej dostrzegalne pozytywy z przeprowadzonych zajęć. To zachęca do otwierania się na takie wizyty i dlatego coraz więcej nauczycieli zdobywa się na odwagę i oferuje swoje usługi jako "lekcjodawca". 

Poza tym projekt oparty jest na współpracy nauczycieli, podczas gdy w polskiej szkole nadal wszechobecna jest skłonność do rywalizacji: zarówno między uczniami, jak i nauczycielami. Uczniowie patrzą na oceny i porównują swoje osiągnięcia do wyników innych uczniów, a wielu nauczycieli działa w pojedynkę nie potrafiąc (lub nie chcąc) dogadać się z innymi. W "Zaproś mnie na swoją lekcję" działamy razem, bo na tym polega nasza siła. To jest bardzo dobry przykład współpracy, który miejmy nadzieję, uda się powoli przenieść na inne dziedziny edukacji. 

Projekt ma potencjał do tego, aby funkcjonować również w tradycyjnej edukacji. Mając w sali projektor i ekran lub monitor interaktywny możemy zapraszać na lekcje specjalistów z całej Polski (i nie tylko). Robiliśmy to zresztą nie raz wykorzystując projekty eTwinning oraz Skype in the Classroom. Teraz jednak dzięki temu projektowi zawarliśmy znajomości, które pozwolą nam działać na większą skalę. 

Mam również nadzieję, że projekt będzie kolejnym krokiem na drodze odchodzenia od "kultury błędu" i razem z ocenianiem kształtującym i wieloma innymi trendami w edukacji przyczyni się do zwracania uwagi przede wszystkim na zalety działalności ludzkiej i opierania nauki na mocnych stronach oraz współpracy.



Planowanie lekcji w edukacji zdalnej

Planowanie lekcji w edukacji zdalnej

Edukacja zdalna wymaga od nas wielu rzeczy, począwszy od tak przyziemnych, jak konieczność posiadania dobrego sprzętu oraz szybkiego internetu, po tak poważne, jak potrzeba utrzymania więzi z uczniami i współpracownikami. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma plasuje się samodzielne przygotowywanie lekcji. Dla tych nauczycieli, którzy od lat pracują na programie autorskim i sami tworzą materiały dla uczniów, przygotowywanie własnych lekcji w edukacji zdalnej nie stanowi nowości. Jednak Ci, którzy do tej pory polegali na podręcznikach, pakietach edukacyjnych oraz programach z wydawnictwa, radzą sobie różnie - i to jest bardzo widoczne po materiałach, jakie wrzucają na grupy nauczycielskie.
Oczywiście, nadal można korzystać z podręczników i innych materiałów z wydawnictwa. Jednak, zwłaszcza w edukacji wczesnoszkolnej, każda lekcja zawiera wiele aktywności wychodzących poza podręcznik, takich, jak zajęcia ruchowe (nie mówię tu o wychowaniu fizycznym!), dyskusje, burza mózgów, eksperymenty, obserwacje zjawisk, słuchanie tekstów i wiele innych. Większości nie da się tak po prostu przenieść na edukację zdalną, trzeba zmienić cały układ lekcji, aby każde zajęcia tworzyły całość, a nie były zlepkiem oddzielnych aktywności.

Jeszcze jedna refleksja zanim przejdę do sedna: wiele osób twierdzi, że poleganie na pakietach edukacyjnych jest złe. Sama też ich nie lubię, pracuję w dużej mierze na materiałach własnych. Podręczniki są przygotowywane przez specjalistów, którzy jednak nie zawsze są praktykami, więc materiały są pełne błędów, sprzeczności, często zawierają ćwiczenia - "zapchaj dziury". Ponadto podręczniki są uniwersalne, a każda grupa uczniów jest inna. Można by długo wymieniać... Jestem jednak świadoma, że nauczyciele młodzi nie są wystarczająco przygotowani do tego, aby tworzyć swoje lekcje od początku do końca. Większość studiów pedagogicznych w Polsce nie przygotowuje studentów do pracy w szkole! Często opiekuję się praktykantami i młodymi nauczycielami i widzę, że potrzeba co najmniej kilku lat pracy w szkole, aby zdobyć doświadczenie wystarczające do samodzielnego budowania lekcji. 

Edukacja zdalna jednak zmieniła warunki... Nie ma opcji polegania w 100% na przewodniku dla nauczyciela. Nawet jeśli da się wykorzystać podręcznik, to nauczyciel musi sam wybrać, które ćwiczenia zrealizować, które wykorzystać, ale zrobić inaczej, w jakiej kolejności ich użyć oraz czym uzupełnić. Nauczyciel musi sam zaplanować lekcję. Od czego zacząć?

Oczywiście, zaczynamy od celu lekcji. Nie wyobrażam sobie, że można to zrobić inaczej... Nauczyciel powinien przede wszystki zastanowić się, czego uczniowie mają się nauczyć, co mają z tej lekcji wynieść. Dopiero potem możemy planować poszczególne aktywności w taki sposób, aby pomogły uczniom osiągnąć cel.  

Aby to zrobić, warto zaglądać regularnie do podstawy programowej (tutaj znajdziecie dobrze opracowaną podstawę programową), zaznaczać sobie te wymagania, które dana grupa uczniów już osiągnęła i wypisać sobie kilka wymagań, które powinny być osiągnięte w następnej kolejności bazując na wiedzy, którą uczniowie już posiadają. Wtedy zastanawiamy się, na jakie umiejętności te wymagania rozbić i określamy cele poszczególnych zajęć.

Dla przykładu: jeśli chcę, aby uczniowie osiągnęli wymaganie "rozróżnia rzeczowniki, czasowniki, przymiotniki i stosuje je w poprawnej formie", rozbijam to na umiejętności: 
- rozróżnia rzeczowniki i dostosowuje formę do zdania;
- rozróżnia czasowniki i dostosowuje formę do zdania;
- rozróżnia przymiotniki i dostosowuje formę do zdania;
- samodzielnie buduje zdania z rzeczownikami, czasownikami i przymiotnikami.

Z takiego wyszczególnienia powstaje już kilka lekcji. Zatem ustalam, że na najbliższych zajęciach celem będzie rozróżnianie rzeczowników i stosowanie ich w prawidłowej formie. Jeśli akurat jesteśmy w trakcie omawiania lektury planuję zajęcia tak, aby wykorzystać lekturę do wprowadzenia pojęcia rzeczowników. I dopiero teraz określam, jakie będziemy robić zadania. 

Warto korzystać z materiałów udostępnianych przez innych nauczycieli, jednak pod warunkiem, że materiały te pasują do wyznaczonego przeze mnie celu. Jeśli w ten sposób przygotowujemy zajęcia często okazuje się, że materiały gotowe nie do końca spełniają nasze wymagania, dlatego należy je dostosować, a nawet przygotować swoje. 

Proponuję przygotować sobie "magazyn materiałów", np. w formie padletu, na którym będziemy zapisywać te materiały, które wydają nam się szczególnie wartościowe. Możemy posegregować je na kategorie i zaglądać tam, planując zajęcia. Instrukcję, jak przygotować taki padlet, znajdziecie tutaj .



Tworzenie chmur wyrazowych - instrukcja

Tworzenie chmur wyrazowych - instrukcja

Chmury wyrazowe może tworzyć nauczyciel. Uważam jednak, że zdecydowanie lepiej spełnią swoją funkcję, jeśli będą je tworzyć uczniowie. Oczywiście, każdy może założyć konto. Uczniowie jednak prawdopodobnie częściej będą wykorzystywali możliwość tworzenia chmur wyrazowych bez konieczności logowania się, dlatego pokażę, jak zrobić to w programie WordArt.



Wchodzimy na stronę https://wordart.com/. Klikamy Create w prawym górnym rogu. Otwiera się nowe okno lub karta, wyglądająca w ten sposób:

Wpisujemy poszczególne słowa (po każdym słowie wystarczy kliknąć enter, a kursor sam przeskoczy do kolejnego wiersza). W najprostszej wersji możemy od razu po wpisaniu słów wybrać kształt (SHAPES), a potem kliknąć czerwony przycisk na górze ekranu Visualize - program sam dobierze nam kolorystykę, gęstość rozmieszczenia wyrazów, ich wielkość, czcionkę itd. To jest własnie opcja Default - "domyślna". Być może spodoba Wam się ta wersja. Jeśli jednak zechcecie chmurę zmodyfikować, możecie to zrobić wybierając odpowiednie opcje z menu po lewej stronie. Opórcz menu dla całej chmury możemy przy każdym wyrazie sami wybrać rozmiar, kolor, kąt nachylenia i czcionkę. Co więcej, klikając na menu Options możemy ustawić dodatkowe cechy:
Repeat - decydujemy, które słowa mają się powtarzać, All (wszystkie), None (żaden) lub Manual (otwiera się dodatkowa opcja przy każdym wyrazie, musimy zaznaczyć te, które mają się powtarzać);
Size - jeśli wybierzemy Maximize słowa będą napisane w największym możliwym dla danego kształtu rozmiarze, przy opcji Use size column program zasugeruje się danymi podanymi przez nas przy każdym wyrazie;
Links - możemy podlinkować wybrane słowa, jednak jest to opcja bardziej skomplikowana, w tym wpisie więc ją sobie daruję...

Kilka rzeczy, o których warto pamiętać:
- nie wszystkie czcionki zawierają znaki polskie;
- skomplikowane kształty, aby były estetyczne, wykorzystują dużą licznę słów, wyrazy są więc zwykle małe i często mało czytelne; czasami bardziej opłaca się użyć prostszych kształtów;
- sami możemy określić, ile słów chcemy użyć - klikamy na LAYOUTS, wybieramy, w jakich kierunkach mają być rozmieszczone wyrazy, ich ilość (Words amount) - można kliknąć Define i samemu zdecydować o konkretnej liczbie, Density oznacza gęstość rozmieszczenia;
- po zmianie niektórych opcji obraz sam się dostosowuje, czasami jednak trzeba ponownie kliknąć Visualize;
- nawet bez logowania możemy wielokrotnie modyfikować daną chmurę, aż przybierze ona pożądany przez nas wygląd; możemy ją zapisać logując się, lub pobrać w kilku dostępnych formatach (DOWNLOAD na górnym pasku) nawet bez logowania.

Chmury poniżej pokażą Wam, na czym polega odpowiedni dobór kształtu, czcionki oraz ilości słów:

1. Słowa rozmieszczone tylko poziomo, ilość słów: 800, czcionka bez polskich znaków:
2. Słowa rozmieszczone w różnych kierunkach (Random), ilość słów: 800, czcionka z polskimi znakami:
3. Słowa rozmieszczone w dwóch kierunkach (Horizontal, Vertical), ilość słów: 158, czcionka z polskimi znakami:
Różnice w wyglądzie będą jeszcze większe, gdy zmienimy rozmiar czcionki, kolory czy kształt. Najlepiej jednak będzie, jeśli pobawicie się sami. 

Jeśli szukacie pomysłów na wykorzystanie chmur wyrazowych na lekcjach różnych przedmiotów, zapraszam tutaj
Zastosowanie chmur wyrazowych na lekcjach

Zastosowanie chmur wyrazowych na lekcjach

Chmury wyrazowe mają wiele zalet i mogą być wykorzystywane na różnych lekcjach. Są łatwe do stworzenia, można je wykorzystać do różnych celów, może je przygotować nauczyciel bądź uczniowie, a niektóre programy nie wymagają nawet logowania. Podzielę się z Wami pomysłami na konkretne zastosowania chmur wyrazowych na różnych przedmiotach.



Programów do tworzenia chmur wyrazowych jest wiele, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło chmury wyrazowe lub word clouds. Ja najczęściej korzystam z WordArt, gdyż nie wymaga logowania, a moi uczniowie są zbyt mali na obsługiwanie kont na różnych portalach. Ponadto ten program daje duże mozliwości edytowania chmury: kolory, wielkość i czcionka dla każdego wyrazu, kształty, tło, gęstość i kierunki rozmieszczenia słów... Bardzo podobnie działa Word Clouds. Inny układ mają Word It Out oraz Word Cloud Generator - w tych programach wklejamy lub wpisujemy słowa jako ciąg wyrazów, mamy więc mniejszy wpływ na końcowy efekt. Proponuję wypróbować różne programy aby przekonać się, który pasuje Wam najbardziej. Wszytkie zamieszczone we wpisie chmury stworzone zostały w WordArt.

Poniżej przedstawiam kilka sposobów wykorzystania chmur wyrazowych podczas lekcji:

1. nauka słownictwa z języka obcego - warto zlecić uczniom stworzenie chmury ze słów, których mają się nauczyć, np. z czasowników nieregularnych. Można ustalić, że druga forma jest wpisywana zawsze w kolorze czerwonym, a trzecia - np. w niebieskim. Przy słownictwie z określonego tematu możemy podzielić na kolory pod względem części mowy. Jest to najbardziej efektywne wtedy, kiedy na stałe umawiamy się z uczniami na konkretne kolory i sotsujemy je nie tylko w chmurach wyrazowych, ale również podczas zapisywania nowych słów w zeszycie. Nauczyciel może też sam taką chmurę stworzyć i pokazać uczniom, a na jej podstawie zaprojektować ćwiczenie: ułóż 5 zdań ze słowami, które widzisz w chmurze. Kształt chmury może obrazować tematykę - w przykładzie poniżej zamieściłam słowa związane z klęskami żywiołowymi, chmura jest w kształcie Ziemi.


2. czasy lub inne formy gramatyczne z języka obcego - możemy ustalić inne kolory dla form w różnych czasach. Aby chmura wyrazowa nie stała się jedynie suplementem tabelki, proponuję następujące ćwiczenie (przykład z języka angielskiego): Uczniowie wspólnie z nauczycielem rozpisują podobne zdania dla różnych sytuacji:
- Sally watches TV every evening.
- Sally is watching TV now.
- Yesterday Sally watched her favourite TV programme.
- Sally has never watched a talent show.
- Next Saturday Sally is going to watch a new TV programme.
Następnie nauczyciel prosi uczniów, aby  zrobili to samo ze zdaniem "Peter reads a book every day".
Kolejnym krokiem jest ustalenie kolorów, np. czerwony dla czynności powtarzających się regularnie; zielony dla czynności wykonywanych w tym momencie; niebieski dla czynności przeszłych, gdy wiemy, kiedy zostały wykonane; itd. (nie jestem zwolennikiem stosowania metajęzyka, uczniowie nie muszą znać nazw czasów, mają wiedzieć, kiedy użyć danej formy). Następnie prosimy uczniów o wykonanie chmur wyrazowych w ustalonych kolorach z podanych w zdaniach czasowników, a także dopisanie jeszcze 2 czasowników we wszystkich formach. Sami mogą wybrać kształt i pozostałe szczegóły chmury:


3. ortografia - wpisujemy w chmurę trudne do zapamiętania wyrazy w kolorach, jakie ustaliliśmy dla konkretnych liter lub dwuznaków; możemy też umówić się z uczniami na konkretne kolory przypisane do zasad pisowni, np. czerwony dla "ó" wymiennego na "o, a, e", żółty w zakończenia -ówka, ówna itd. Trzeba jednak uważać, aby chmura nie była zbyt skomplikowana, a przez to nieczytelna. W chmurę można wpisać również słowa pisane wielką literą lub z "nie". Można też zrobić ćwiczenie odwrotne - nauczyciel tworzy chmurę zawierającą wyrazy, a uczniowie wypisują je, dzielą na grupy, na podstawie grup próbują dojść, o jaką zasadę chodzi.
4. gramatyka - chmura wyrazowa może zawierać różne części mowy, części zdania, odmianę słów przez przypadki itp. Możemy podzielić uczniów na grupy i poprosić, aby jenda grupa wypisała z tekstu rzeczowniki, inna czasowniki, kolejna przymiotniki itd. Zamiast nudnego wypisywania do zeszytu, mogą stworzyć "chmurę rzeczowników", "chmurę czasowników" itd. Korzystając z ustawień wielkości czcionki, dana chmura może zawierać nazwę, która będzie najbardziej widoczna. Poniżej przykładowa "chmura czasownikowa" z wiersza J. Brzechwy Na straganie:

Chmur wyrazowych możemy używać nie tylko na lekcjach języka polskiego czy języków obcych. Pojęcia pojawiają się na wszystkich przedmiotach:

5. przyroda / biologia - jak pomóc uczniom zapamiętać podział kręgowców? Niech samodzielnie przygotują chmury wyrazowe, wyszukując po min. 7 nazw zwierząt z każdej gromady, oczywiście z podziałem na kolory, a może nawet na czcionki. Inny pomysł jest taki, aby w chmurze wyrazowej uczniowie zawarli podstawowe cechy - można tam wpisywać całe wyrażenia, nie tylko pojedyncze słowa.
6. matematyka - chmury wyrazowe mogą przybrać geometryczne kształy. Możemy  wykorzystać to do utrwalenia pojęć związanych z geometrią, np. cechami trójkątów:


Niestety, nie da się wpisać w chmurę wzorów matematycznych (nie ma możliwości wpisania indeksu górnego, ułamków itp.) - przynajmniej nie w WordArt. 

7. muzyka - można przedstawić pojęcia muzyczne w formie nuty:

Mogłabym podawać przykłady dla każdego zapewne przedmiotu. Jestem przekonana, że wszystkim nauczycielom przyda się od czasu do czasu chmura wyrazowa. Uczniom stworzenie chmury daje dużo radości, jest też skuteczne, gdyż pozwala zapamiętać pojęcia.

Jak stworzyć chmurę wyrazową w programie WordArt? Zapraszam tutaj


Jak erasmus+ zmienia szkołę

Jak erasmus+ zmienia szkołę

Zakończyliśmy realizować projekt erasmus+ Od trzylatka do wyboru drogi ku przyszłości, czyli jak połączyć swoje zdolności z pokonaniem barier środowiskowych. Był to projekt z sekcji Edukacja szkolna, Akcja 1: Mobilność kadry edukacji szkonej, oznaczany jako KA1. Trwał 18 miesięcy i dla małej wiejskiej szkoły był czymś naprawdę wielkim - otworzył nam drzwi do nowoczesnych metod nauczania, do współpracy międzynarodowej i, co najważniejsze, otworzył umysły uczestników.


W projekcie wzięło udział 18 nauczycieli różnych przedmiotów zarówno z przedszkola, jak i ze szkoły podstawowej. Naszymi partnerami były 2 szkoły: Agrupamento de Escolas de Rates z Portugalii oraz CEIP Nuestra Señora de la Esperanza z Hiszpanii. W obu szkołach odbyliśmy obserwację pracy (job shadowing), w portugalskiej dodatkowo prowadziliśmy zajęcia dydaktyczne (teaching assignment).


Oprócz tego nauczyciele brali udział w 3 kursach zagranicznych:
1. Nauczanie przedsiębiorczości w szkole: kreatywne i efektywne metody i narzędzia.
2. Rozwiązania dla nauczycieli w dziedzinie zarządzania klasą: nowe metody, efektywna motywacja, współpraca i strategie ewaluacji.
3. Nieformalne metody nauczania w szkole. Metody i narzędzia stosowane w szkole i poza nią, które kształtują kompetencje kluczowe, aktywność i uczenie się uczniów.


Wszystkie działania w projekcie, zarówno te wyjazdowe, jak i realizowane na miejscu, podporządkowane były celom, jakie określiliśmy pisząc wniosek:
- zwiększenie zdolności do reagowania na potrzeby wynikające z niekorzystnej sytuacji uczniów i ich rodzin;
- szersze rozumienie praktyk stosowanych w edukacji przedszkolnej w innych systemach edukacyjnych, mających na celu wzmacnianie w dziecku poczucia wartości, rozpoznawanie jego zdolności i współpracę z rodzicami w procesie wieloaspektowego rozwoju dziecka;
- zwiększenie motywacji uczniów do nauki oraz samorozwoju;
- poprawa umiejętności nauczycieli w rozwijaniu kompetencji kluczowych uczniów, a zwłaszcza tych, które w dokumencie Lifelong learning - key competences Komisji Europejskiej określone są jako "umiejętności horyzontalne": umiejętność uczenia się, inicjatywność i przedsiębiorczość oraz kreatywność;
- wzrost kompetencji znajomości języków obcych nauczycieli, a pośrednio także uczniów;
- zwiększenie motywacji i satysfakcji z codziennej pracy nauczycieli biorących udział w projekcie.

Jak wskazuje tytuł wpisu, projekt erasmus+ zmienił naszą szkołę: nauczyciele podróżowali, zwiedzając piękne miasta; poznawali metody nauczania i motywowania uczniów, które do tej pory nie były w naszej szkole stosowane; integrowali się, spędzając ze sobą kilka dni w obcym miejscu, czasami musząc rozwiązać sytuacje problemowe; zaczęli używać narzędzi TIK na skalę zdecydowanie większą, niż do tej pory... Ale najważniejsza zmiana dokonała się w ich spojrzeniu na edukację: nauczyciele otworzyli się na zmiany, na dzielenie się doświadczeniem z innymi oraz na współpracę.


Gdybyśmy porównali naszą szkołę z tą sprzed kilku lat, widać ogromne różnice. Po pierwsze, nauczyciele zaczęli ze sobą współpracować, razem planują i realizują projekty. Spotkania, na których kilkoro nauczycieli razem planuje przedsięwzięcia, dzieli się pomysłami, a potem zadaniami, nie są już u nas rzadkością. Po drugie, nauczyciele stają się otwarci na współpracę z innymi szkołami - w ramach eTwinning oraz kolejnych projektów erasmus+. Dzięki kursowi języka angielskiego zorganizowanemu dla uczestników projektu oraz dzięki konieczności komunikowania się za granicą nauczyciele nie boją się używać tego języka, co otwiera drogę do kolejnych międzynarodowych projektów. Po trzecie, nawiązaliśmy bliższą współpracę w obiema szkołami partnerskimi - zrealizowaliśmy razem już 3 projekty eTwinning (za 2 z nich otrzymaliśmy odznaki, trzeci jeszcze się nie zakończył), ze szkołą hiszpańską mamy już zaplanowany kolejny projekt erasmus+. Po czwarte, nauczyciele są bardziej zmotywowani do pracy, chętniej angażują się w nowe przedsięwzięcia takie, jak np. program Całościowy Rozwój Szkoły CEO, do którego włączyła się połowa nauczycieli pracujących w szkole. Po piąte, zdecydowanie więcej uwagi poświęcamy kształtowaniu kompetencji kluczowych, w tym inicjatywności i przedsiębiorczości.

Nie chciałabym, żebyście odnieśli wrażenie, że projekt erasmus+ to tylko podróże, a reszta dzieje się sama. Kosztowało nas to trochę pracy. Oprócz wyjazdów zagranicznych podejmowaliśmy wiele działań na terenie szkoły, wdrażając te metody, których nauczyliśmy się od naszych partnerów oraz na kursach zagranicznych:
- realizowaliśmy wiele projektów czytelniczych
- dostosowaliśmy ofertę zajęć dodatkowych
- zmieniliśmy system kontaktu z rodzicami
- włączyliśmy rodziców w wiele aktywności szkolnych poprzez program Aktywny Rodzic
- aktywizowaliśmy starszych uczniów, aby przeprowadzali zajęcia w przedszkolu i klasach 1-3
- organizowaliśmy konkursy wiedzy o finansach
- napisaliśmy program nauczania przedsiębiorczości
- aktywizowaliśmy uczniów do podejmowania działań w ramach Samorządu Uczniowskiego i Szkolnego Koła Wolontariatu
- zaczęliśmy używać narzędzi TIK
- zmienialiśmy nasze metody pracy, ciągle się ucząc.


Mimo tej pracy wszyscy uczestnicy projektu są zadowoleni z jego efektów i twierdzą, że gdyby mieli możliwość jeszcze raz zaangażować się w projekt erasmus+, z chęcią to zrobią. Dlatego bardzo zachęcam do składania wniosków o projekty KA1 wszystkie szkoły. Te, które jeszcze nigdy nie miały do czynienia z projektami erasmus+ zdecydowanie powinny zacząć od KA1 (tylko dla kadry), a dopiero potem spróbować realizować projekty dla uczniów.

Temat: Moja mama, moja rodzina

Temat: Moja mama, moja rodzina

Ten temat postanowiłam wykorzystać do kształtowania postawy tolerancji i otwartości na różne kultury.

Zaczęliśmy więc od prezentacji, w której zamieściłam zdjęcia kobiet z różnych stron świata. Na koniec uczniowie mieli przyjrzeć się uważnie swojej mamie i narysować ją najlepiej, jak potrafią.


Ćwiczyliśmy też układanie opowiadania na podstawie obrazków, najpierw jednak uczniowie mieli ułożyć obrazki w odpowiedniej kolejności (obrazki pochodzą z książki "Dzieciaki w akcji" cz. 4 Nowej Ery).


Nie mogło zabraknąć piosenki Majki Jeżowskiej "Kolorowe dzieci".


Kolejnego dnia trenowaliśmy czytanie na podstawie wyrazów związanych z rodziną. Wykonałam dla uczniów proste ćwiczenie na grupowanie w learningapps.



Ponadto wprowadziliśmy literę "ź". Najpierw, jak zwykle filmik wprowadzający literkę.


Następnie nagrany przeze mnie filmik z czytaniem sylab oraz pisownią "ź".


Po obejrzeniu filmiku dzieci miały napisać kilkakrotnie duże i małe "ź" na kartce, na której rodzice zrobili im linie (chodzi o to, aby liniatura była większa niż w tradycyjnym zeszycie w trzy linie - to  zerówka, a nie pierwsza klasa). 

Kolejnego dnia trenowaliśmy wyszukiwanie wyrazów z literką "ź" - dzieci całkiem nieźle radzą sobie z czytaniem pojedynczych wyrazów, więc utrudniłam im nieco, zamieszczając wyrazy nie w tradycyjnym dokumencie tekstowym, ale w chmurze wyrazowej (mocno uproszczonej):
Oprócz czytania dzieci dostały tego dnia jeszcze tylko jedno zadanie, za to dość długie. Poprosiłam, aby zastanowili się, w jaki sposób spędzają czas z rodziną. Bardzo często w wolnym czasie rodzice grają z dziećmi w różne gry. Zadaniem dzieci było przygotowanie własnej gry planszowej: wymyślenie zasad, stworzenie planszy i udekorowanie jej, a następnie wypróbowanie. Specjalnie nie podałam żadnych przykładów gier, gdyż z doświadczenia wiem, że część dzieci chciałaby je naśladować. Zależało mi na tym, aby wszyscy mieli otwarte umysły i stworzyli grę od początku do końca według własnego pomysłu. Z drugiej strony jestem świadoma, że jak ktoś miał problem z wymyśleniem gry, mógł skorzystać z internetu. 

Kolejne dwa dni poświęcone były w dużej mierze matematyce. Najpierw wprowadziliśmy liczbę 14. Moi uczniowie bardzo dobrze radzą sobie z dodawaniem, więc zaczęliśmy od rozkładu liczby 14 na czynniki pierwsze:


Oprócz tego przypomnieliśmy sobie zadania na kodowanie - w sali mamy planszę wyklejoną taśmą malarską na podłodze i to uczniowie przemieszczają się po polach według strzałek. Tutaj zastąpił ich kot Mruczek:



W ramach edukacji językowej poprosiłam, aby uczniowie nauczyli się na pamięć wiersza Juliana Tuwima "Murzynek Bambo". Termin - 5 dni.

Najpierw jednak dzieci miały uważnie wysłuchać wiersza i odpowiedzieć na pytania:
1. Gdzie mieszka Murzynek Bambo?
2. Co robi Bambo, kiedy wróci ze szkoły?
3. Czego Bambo nie lubi robić?

Ostatniego dnia tygodnia dzieci miały najważniejsze zadanie - miały zastanowić się, dlaczego mówi się często, że "mama jest najważniejsza"? Ponadto ich zadaniem było wymyśleć sposób, aby sprawić mamie przyjemność. Nagrałam dla dzieci krótką instrukcję i poprosiłam rodziców, aby wyszli z pokoju na czas, kiedy dziecko będzie słuchało zadania. Rodzice mieli sami nie odsłuchiwać wiadomości! 



Wiadomość nagrałam tajemniczym głosem, prawie szeptem, żeby dzieci odczuły atmosferę tajemniczości i poważnie podeszły do zadania. 

Zajęcia online, siłą rzeczy, są pod stałym nadzorem rodziców, więc żeby i oni mieli poczucie, że tego dnia dzieci czegoś się nauczyły, dorzuciłam zadanie matematyczne na porównywanie liczb ze strony szaloneliczby.pl (link tutaj):








Kompetencje kluczowe w pamiętniku

Kompetencje kluczowe w pamiętniku

Każdego dnia jesteśmy bombardowani bodźcami: zmysły, emocje, decyzje, wymagania... Trudno nam w tym chaosie odnaleźć siebie. Zwłaszcza, że w mediach społecznościowych często naginamy rzeczywistość. Człowiek dorosły się gubi, a co dopiero dziecko czy nastolatek, w którym do tego wszystkiego jeszcze buzują hormony?

Jest pewien stary sposób na posprzątanie tego chaosu - pisanie pamiętnika. Z moich rozmów z uczniami wynika, że mało kto to robi. Jaka szkoda! Zachęcajmy do tego uczniów i pokazujmy im, jak to robić!

Powodów jest wiele. Po pierwsze, pisanie pamiętnika pozwala zatrzymać się na chwilę i pochylić nad swoimi uczuciami. Aby je opisać, trzeba je nazwać, a to pozwala piszącemu zrozumieć, co czuje. Po drugie, przelanie emocji na kartkę jest sposobem na wyrzucenie z siebie uczuć negatywnych, na opanowanie ich. Po trzecie, wieczorny wpis do pamiętnika daje nam szansę na podsumowanie dnia, poukładanie doświadczeń i wyciągnięcie wniosków. Po czwarte, dzięki pisaniu rozwijamy nasze umiejętności językowe, rozbudowujemy słownictwo i trenujemy mięśnie dłoni (co jest bardzo istotne zwłaszcza dla młodszych dzieci). Po piąte, spisujemy własną historię, a przez pryzmat swojego życia również historię otoczenia: rodziny, szkoły, regionu czy kraju. To może być szczególne odczuwalne teraz - warto uświadomić dzieciom, że pisząc pamiętnik o swoim życiu w czasach pandemii opisują rewolucję.

Jednak aby te korzyści miały miejsce, uczeń musi wiedzieć, jak pisze się pamiętnik. Dla wielu pisanie czegokolwiek może kojarzyć się z nudnym wypracowaniem pisanym na polecenie nauczyciela. Poza tym pamiętnik z natury jest tekstem trzymanym w tajemnicy przed całym światem - nauczyciel nie ma prawa, a wręcz nie powinien go czytać. Jak więc mamy nauczyć dzieci pisać pamiętnik i pokazać im jego dobroczynne oddziaływanie?

Jednym ze sposobów może być praca z tekstem: pokazujemy kilka wpisów do pamiętnika (np. przygotowanych przez nauczyciela). Analizując je uczniowie mają odpowiedzieć na konkretne pytania, np. dotyczące stworzenia planu wydarzeń opisanych w tekstach. Wpis do pamiętnika może też przydać się do ćwiczenia gramatyki lub ortografii.

Kolejne ćwiczenie jest odwrotne - w ramach omawiania lektury próbujemy zrozumieć postępowanie bohatera. Analizujemy wydarzenia i decyzje podjęte przez wybraną postać i piszemy fragment jej pamiętnika. Pierwszy taki wpis możemy zrobić razem z uczniami, ale koniecznie dajmy im spróbować napisać fragment samodzielnie.

Świetną okazją do treningu jest pisanie dziennika projektu, np. w formie bloga. Nauczyciel musi jednak podkreślić, że elementem wpisu powinny być nie tylko kolejne aktywności uczniów, ale również ich zachowania, emocje czy decyzje. Warto też poprosić uczniów o dopisanie argumentów tłumaczących dane decyzje czy działania. Kronika klasowa również może być wzbogacona o elementy "klasowego pamiętnika", w którym przy konkretnych wydarzeniach z życia klasy uczniowie dopisują swoje refleksje. Podobnie działa prowadzenie dziennika wycieczki - zabierzmy na wyjazd jakiś elegancki notes i poprośmy dzieci o zapisywanie wszystkiego, co dzieje sie wokół nich oraz ich własnych przemyśleń - jeśli dodadzą tam swoje rysunki (przecież w każdej klasie są uczniowie, którzy uwielbiają rysować), po powrocie otrzymamy kompletną kronikę wyjazdu.

Ucząc dzieci robienia notatek możemy przyzwyczaić je do zawarcia nie tylko suchej wiedzy, ale również swoich przemyśleń i reakcji. Niech jednym z kryteriów sukcesu do notatki będzie dokończenie zdań: Najbardziej zaskoczyło mnie..., Nie podobało mi się..., Spodobało mi się..., Myślę, że.... 

Elementy pisania pamiętnika pojawiają się na lekcjach języków obcych, ale to raczej w starszych klasach szkoły podstawowej. Dzieci z klas 1-3 raczej nie posiadają wystarczających umiejętności językowych, aby opisać swój dzień i podsumować go. Nauczyciel może również przygotować pracę z tekstem na podstawie pamiętnika obcojęzycznego.

Wierzę, że wpisy do pamiętnika mogą przydać się na wielu przedmiotach. Wielu znanych ludzi pisało pamiętniki. Możemy się z nich uczyć historii:


To fragment Pamiętników Ignacego Paderewskiego (Polskie Wydawnictwo Muzyczne 1984, str. 445). Na postawie tej krótkiej notatki możemy podyskutować z uczniami o konsekwencjach zainteresowania Roosevelta Polską. Możemy też skupić się na innym fragmencie i porozmawiać o pracy pianisty.

Przygotowany specjalnie na lekcję wpis może przydać się na przyrodzie:

Zadaniem uczniów jest określenie, co to było za zwierzę oraz czy jego ukąszenie byłoby dla autora groźne.

A dla młodszych? Przecież są lektury dla maluchów pisane w formie pamiętnika, jak chociażby Pamiętnik Czarnego Noska Janiny Porazińskiej. Jest to idealny punkt wyjścia do prowadzenia własnego pamiętnika.

Odwołując się do tytułu tego wpisu, jakie kompetencje kluczowe możemy kształtować poprzez pisanie pamiętnika? Oczywiście, porozumiewanie się w języku ojczystym - w czasach emotikonek budowanie zdań złożonych jest nie lada wyzwaniem. Ci uczniowie, którzy od najmłodszych klas będą przyzwyczajeni do pisania, nie powinni mieć większych problemów z tworzeniem wypracowań w klasach starszych. Poprzez analizowanie swoich działań i emocji uczniowie rozwijają umiejętność uczenia się: opisują i analizują, a potem wyciągają wnioski. Ponadto, kształtują kompetencje społeczne: uczą sie rozumieć siebie i panować nad emocjami. Często też opisanie zachowań innych osób pozwala nam je zrozumieć i tolerować. Pisanie pamiętnika przydaje się też do rozwijania inicjatywności i przedsiębiorczości: często spisujemy swoje pomysły, analizujemy je, czasami przeprowadzamy analizę SWOT (mocne strony, słabe strony, szanse i zagrożenia). To z kolei pozwala nam generować rozwiązania. Niektórzy zapewne rozwiną również ekspresję kulturalną, jeśli będą ozdabiać pamiętnik rysunkami, szlaczkami bądź ozdobnikami wklejanymi przy konkretnych wpisach.

Jestem mamą nastolatków i obserwuję sytuacje, kiedy emocje biorą nad nimi górę, a oni szukają dobrego sposobu na wyładowanie się, nie krzywdząc nikogo. Proponuję im pisanie pamiętnika, ale nie potrafią tego robić. Przy każdej próbie piszą 3 zdania i wydaje im się, że wyczerpali temat. Nic dziwnego, że taki pamiętnik nie działa. Ale rodzicowi trudno jest nauczyć dziecko pisać pamiętnik, do tego potrzebne są ćwiczenia, a takie powinno się robić w szkole. Dlatego apeluję do nauczycieli:

NAUCZCIE SWOICH UCZNIÓW PISAĆ PAMIĘTNIK!

Wydaje Wam się, że znacie padlet?

Wydaje Wam się, że znacie padlet?

Na pewno wielokrotnie słyszeliście o padlecie. Zapewne sami go używaliście, gdyż jest to jedna z najczęściej wykorzystywanych przez nauczycieli aplikacji. Jednak szybki przegląd padletów nauczycielskich pokazuje, że zwykle używamy tego samego formatu i w podobnym celu. Padlet jest narzędziem, które warto poznać lepiej. Pojawią się pewnie głosy, że w wersji darmowej możemy utworzyć tylko 3 padlety. Fakt, ale nikt nie ogranicza liczby kont na użytkownika - wystarczy wykorzystać kolejny adres email, a te przecież zakładamy za darmo... Ponadto, we wpisie znajdziecie link, dzięki któremu otrzymacie 4 padelty, zamiast 3.


Najczęściej wykorzystujemy padlet jako magazyn lub narzędzie do współpracy w projektach. I słusznie - nadaje się do tego świetnie, zwłaszcza jeśli chodzi o współpracę. To jedno z niewielu narzędzi, które umożliwia różne rodzaje współpracy bez konieczności zakładania konta dla współpracowników. Konto musi posiadać jedynie założyciel danej tablicy. Współpracownikom (uczniom) wystarczy podać link, kod QR, można osadzić padlet na stronie szkoły lub projektu, można też udostępnić tablicę w Google Classroom lub poprzez wpisanie adresów email współpracowników. Po skończonej pracy możemy pochwalić się efektem w mediach społecznościowych.

Tworząc padlet mamy do wyboru kilka formatów. Większość nauczycieli wybiera Ścianę:


Podobnie wygląda format Siatki oraz Półki: w pierwszym posty posegregowane są poziomio, w drugim pionowo. Te formaty przydatne są wtedy, kiedy chcemy podzielić wpisy na różne kategorie - każdy rząd odpowiada wtedy konkretnej kategorii.

Siatka:

Półki:

Zdecydowanie rzadziej wykorzystywane są pozostałe formaty:

Timeline (oś czasu):

Backchannel:

Strumieniowo:

Jest jeszcze Płótno (poniżej zamieściłam taką tablicę o nazwie "Jak wykorzystać padlet") oraz Mapa:

Zrobione przy pomocy aplikacji Padlet

Zdecydowana większość nauczycieli wykorzystuje padlet głównie do umieszczania w jednym miejscu różnych materiałów, np. rezultatów pracy uczniów w projekcie. Zapominamy, jak wiele innych możliwości daje nam ta aplikcja. Można go wykorzystać nie tylko w projekcie, ale też podczas każdej lekcji (zwłaszcza zdalnej!), do pracy w grupach, do prowadzenia kroniki klasowej, do zgromadzenia prac konkursowych, zgłoszeń na konkurs, do tworzenia map myśli, do przeprowadzenia głosowania (za pomocą reacji pod każdym postem) i w wielu innych sytuacjach. Ponadto dla dzieci format strumieniowy jest idealny do prowadzenia pamiętnika lub bloga (przy odpowiednim ustawieniu kolorów i czcionki wygląda jak blog).

Poniżej znajdziecie kilka konkretnych pomysłów na wykorzystanie padletu na różnych przedmiotach. Jeśli przypadną Wam do gustu, a jeszcze nie macie konta, skorzystajcie z tego linku. Dzięki temu zarabiacie 1 dodatkowy padlet (4 zamiast 3 na dany adres email)!

Zrobione przy pomocy aplikacji Padlet

Bardzo przydatne jest to, że autor padletu może sam zdecydować, w jakim zakresie udostępnia daną tablicę: czy odwiedzający będą mogli tylko obejrzeć, czy będą mogli dodawać nowe wpisy (bez możliwości zmiany i usuwania wpisów innych osób), czy też będą mieć jeszcze większe uprawnienia edycji:


Aby zobaczyć różne możliwości, zapraszam do dodawania postów na poniższym padlecie - zobaczycie, jak to działa (aby wyświetlić tablicę na całym ekranie trzeba kliknąć kwadracik ze strzałką w prawym górnym rogu):

Zrobione przy pomocy aplikacji Padlet

Pamiętajcie, że po wprowadzeniu posta macie możliwość dodać do niego pewne właściwości.
Kiedy klikniecie na trzy kropeczki w prawym górnym rogu posta:


otwiera się menu:


Możemy zmienić kolor posta, edytować go, połączyć linią z innym postem, przesunąć kolejność, jeśli postów jest tak dużo, że na siebie zachodzą, przenieść go bądź skopiować na inny padlet, rozwinąć, czyli powiększyć lub usunąć. Menu jest nieco inne w różnych formatach.

Co ciekawe, tworząc post, możemy dodać do niego dowolny plik z komputera (co też stanowi przewagę nad innymi aplikacjami, które obsługują tylko wybrane formaty plików), link, możemy skorzystać z wyszukiwarki google, zrobić zdjęcie (Snap), nagrać film bądź dźwięk, ale też możemy zainstalować wtyczkę do nagrywania ekranu - możemy nagrać ekran bez konieczności korzystania z innych aplikacji oraz wrzucania filmu na youtube. Do każdego posta możemy też coś dorysować, dodać lokalizację lub link do innego padletu.


Jeśli jeszcze nie korzystasz z aplikacji padlet, albo potrzebujesz założyć nowe konto - pamiętaj - ten link daje Ci możliwość uzyskać 1 padlet więcej. Warto!
EDUCANDY - mało pracy, dużo frajdy

EDUCANDY - mało pracy, dużo frajdy



Kilka dni temu zamieściłam na mojej stronie ćwiczenie językowe EDUCANDY. Ku mojemu zdziwieniu sporo osób napisało, że nie zna tego portalu. Warto go poznać, dlatego opisuję, co można w Educandy zrobić.

Przede wszystkim, ze względu na grafikę, jest to raczej portal dla młodszych uczniów (nie dla przedszkolaków, gdyż opiera się na czytaniu). Można go wykorzystać do nauki języków obcych, ale też do matematyki, przyrody, języka polskiego, historii i wielu innych przedmiotów. Portal jest w języku angielskim, ale wpisywać możemy po polsku, również ze znakami diakrytycznymi.

Pierwszym krokiem jest, oczywiście, założenie darmowego konta na https://www.educandy.com/. Rejestracja jest dwuetapowa - wymaga potwierdzenia linku wysłanego na adres email użyty do logowania. Po ustawieniu hasła i zalogowaniu się mamy taki widok:
Możemy zatem utworzyć 3 rodzaje "list"; w pierwszych dwóch utworzona lista automatycznie przekształca się w kilka ćwiczeń. Przeanalizujmy je po kolei.

AZ Words

Wprowadzamy listę słów do zapamiętania. Mogą to być słowa z języka obcego lub pojęcia z innych przedmiotów. Poniżej ćwiczenie na utrwalenie pojęć związanych z budową rośliny. Najpierw wprowadzamy tytuł i przedmiot, a potem klikamy Create:

Wpisujemy poszczególne pojęcia (bez definicji) klikając po każdym Add word. Pojęcia mogą być długie (kilkaset znaków), ale im dłuższe, tym trudniejsze będą ćwiczenia. Z prawej strony pojawia się lista wpisanych słów, możemy zmieniać ich kolejność, w ćwiczeniach to jednak nie ma znaczenia.


Podczas tworzenia listy od razu pojawiają się dostepne ćwiczenia - w przypadku AZ Words są to:

1. Word Search:
W tym ćwiczeniu od razu widać, że jeśli pojęcia będą zbyt długie, ilość liter przytłoczy ucznia. 

2. Hangman, w którym zamiast wieszania wisielca, ktoś zjada czekoladę za każdy błąd:
3. Anagrams: 



Drugi rodzaj listy to Matching Pairs. Tutaj wprowadzamy pary pojęć, lub pojęcie i definicję, a portal tworzy z tego 5 rodzajów ćwiczeń. Oczywiście, te ćwiczenia są świetne do nauki słownictwa z języka obcego, ale można je wykorzystać inaczej: np. do utrwalenia pojęć związanych z muzyką. Pojęcia wprowadzamy podobnie, jak w powyższej liście, tyle że parami. Ważne jest, aby wprowadzać je zawsze w takim samym układzie: na górze pojęcie, na dole definicja. Jeśli to pomieszamy, przy niektórych ćwiczeniach, np. przy quizie, zrobi się bałagan.
Ćwiczenia tworzą sie automatycznie:

1. Multiple Choice:


2. Match-up:

3. Memory:
4. Crosswords (tu litery pokryły się na tyle, że system stworzył krzyżówkę tylko na 2 pojęcia, ale zwykle jest ich więcej; krzyżówka zawiera ciekawy efekt - kiedy wybierzemy właściwą literkę na dole strony, zamienia się ona w śmiesznego stworka, który skacze z radości):
5. Noughts & Crosses - aby to ćwiczenie działało, musimy wprowadzić przynajmniej 9 par pojęć z definicjami (plansza do gry w kółko i krzyżyk ma 9 pól...). W moim ćwiczeniu na pojęcia muzyczne wprowadziłam zbyt mało par, więc posłużę się tutaj przykładem innego ćwiczenia, na ortografię:
W kółko i krzyżyk możemy zagrać z komputerem lub z innym graczem na tym samym komputerze (ewentualnie sami ze sobą 😉)

Ostatni rodzaj listy to Quiz Questions. Działa tak samo, jak Multiple Choice, jednak dzięki temu, że wprowadzone pojęcia sa używane tylko w quizie, możemy tutaj pozwolić sobie na wprowadzenie dłuższych pytań i odpowiedzi. Taki rodzaj ćwicenia przyda się do każdego przedmiotu. Może to wyglądać tak:

Kilka praktycznych wskazówek:
- kiedy chcemy z ćwiczenia wrócić na stronę główną lub do listy własnych ćwiczeń, klikamy Home lub My Activities w prawym górnym rogu;
- w każdej chwili możemy wybrane ćwiczenie edytować dodając, usuwając lub zmieniając pojęcia;
- aby wysłać uczniom ćwiczenia zaznaczamy wybrane ćwiczenie na liście i klikamy share, otwiera się wtedy okno z linkiem do ćwiczenia i drugim do osadzenia. Kopiujemy pierwszy link i wysyłamy uczniom:
Uczeń otrzyma wtedy wszystkie dostępne ćwiczenia do wybranej przez nas listy - może wykonać 1 lub więcej, chyba że mu dokładnie napiszemy, które ćwiczenie ma wykonać. Link dostępny jest też, kiedy edytujemy listę - trzeba przewinąć stronę na dół.

Życzę udanej zabawy! 
Może jeśli wykonacie swoje ćwiczenie, podzielicie się nim w komentarzach?
Copyright © Dla nauczycieli , Blogger