Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emocje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emocje. Pokaż wszystkie posty
Trudna rozmowa o strachu

Trudna rozmowa o strachu

Wychowawcy często rozmawiają z uczniami o emocjach. Z młodszymi jednak najczęściej rozmawia się o radości, smutku lub złości. O strachu rozmawia się trudno, gdyż można wywołać przykre wspomnienia. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy zrezygnować z tego tematu - warto pokazać uczniom, jak radzić sobie ze strachem, jak go oswoić. 


Pandemia również wywołuje strach, więc warto w tym okresie porozmawiać z uczniami o ich uczuciach. Na potrzeby lekcji, którą przeprowadziłam w klasie pierwszej, przygotowałam prezentację - zatrzymywaliśmy się przy każdym slajdzie i rozmawialiśmy. Na początku dzieci były wycofane, ale z czasem stały się bardziej aktywne. Na koniec uznały, że ta lekcja im się nie podobała, że nie lubią rozmawiać o strachu. Dla mnie to dowód na to, że ich strach nie jest oswojony, prawdopodobnie nie rozmawiają o nim z rodzicami. Tym bardziej cieszę się, że podjęłam ten temat.

Link do prezentacji


Dlaczego projekt "Zaproś mnie na swoją lekcję" może zmienić edukację w Polsce

Dlaczego projekt "Zaproś mnie na swoją lekcję" może zmienić edukację w Polsce

Jedną z korzyści edukacji zdalnej jest pojawienie się nowych, oddolnych inicjatyw nauczycieli. Należy do nich ogólnopolski projekt "Zaproś mnie na swoją lekcję", który polega na tym, że jedni nauczyciele zapraszają na swoje lekcje innych nauczycieli. Na facebooku funkcjonuje grupa, której członkowie skaładają "oferty" zgodnie ze swoimi umiejętnościami i zainteresowaniami. Jedni ogłaszają, że mogą poprowadzić zajęcia na temat miejsc, które zwiedzili; inni opowiadają o swoim regionie; jeszcze inni uczą umiejętności typowych dla ich przedmiotu nauczania, jednak z założenia robią to w sposób, który pozwala urozmaicić tradycyjne lekcje i zainteresować uczniów tematem. 

Projekt powstał z inicjatywy Magdy Krajewskiej i Irminy Żarskiej i szybko zyskał popularność. W tej chwili w grupie znajduje się ok. 3 tys. nauczycieli z całej Polski. Większość jedynie zaprasza innych na swoje lekcje, ale grupa osób prowadzących lekcje powiększa się z tygodnia na tydzień. Korzyści jest wiele:
- lekcje są ciekawsze, a uczniowie często lepiej przyswajają materiał, kiedy przekazany jest przez "obcą" osobę;
- lekcje są bardziej wartościowe, jeśli materiał wprowadza specjalista, np. kiedy uczymy o Kujawach, nikt nie poprowadzi lekcji tak dobrze, jak osoba pochodząca z Kujaw, znająca lokalną gwarę, opowiadająca o zwyczajach i swoich doświadczeniach z nimi związanych;
- w szkole dzieje się coś ciekawego nawet w edukacji zdalnej - jest czym pochwalić się na stronie internetowej szkoły, co z kolei wpływa pozytywnie na zadowolenie rodziców z działalności szkoły;
- uczniowie mogą dowiedzieć się z pierwszej ręki o zagadnieniach, które nie są typowym przedmiotem lekcji, jak wolontariat czy podróże;
- spotkania z młodymi ludźmi z całej Polski pozwalają prowadzącym lekcje czerpać energię i motywację do dalszej pracy, dają również satysfakcję;
- nauczyciele mogą uczyć się od siebie nawzajem, obserwując lekcje prowadzone przez zaproszonych gości;
- przed prowadzeniem lekcji nauczyciel zapraszający i odwiedzający nawiązują relację, co może zaowocować współpracą zarówno w tej, jak i w innych sytuacjach.

Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną wartość tego projektu: nauczyciele zmieniają swoje nastawienie do obserwacji lekcji. 

Nie od dziś wiadomo, że obserwowanie innych nauczycieli przy pracy może dać nam dużo więcej niż najlepsze szkolenie. Ideałem byłoby, gdyby nauczyciele, nawet w ramach jednej szkoły, odwiedzali się od czasu do czasu na lekcjach i uczyli od siebie nawzajem. Taka otwartość jest jednak rzadkością. Dlaczego? 

Myślę, że głównym powodem jest obecna w polskim systemie edukacji "kultura błędu". Od dziesięcioleci jesteśmy przyzwyczajeni do tego, aby wyłapywać błędy i zwracać na nie uwagę. Możemy robić to w dobrej wierze, z zamiarem uświadomienia drugiej osobie, co powinna poprawić (bez względu na to, czy jest to uczeń, czy nauczyciel). Zdecydowanie zbyt rzadko jednak podkreślamy to, co dobre. W efekcie mamy obawy, że po obserwowanej lekcji możemy usłyszeć same negatywne spostrzeżenia. Nie pomaga świadomość, że na naszej lekcji było też dużo dobrego, ale potraktowano to jako "normę", a wyolbrzymiono pomyłki - wizyta drugiego nauczyciela na naszej lekcji i tak kojarzy się z ogromnym stresem. 

Projekt  "Zaproś mnie na swoją lekcję" działa inaczej. Tutaj nauczyciel odwiedzający klasę wyświadcza drugiemu nauczycielowi przysługę. Nie jest to więc typowa obserwacja, co sprawia, że nawet jeśli na lekcji pojawiły się pomyłki (przecież nikt nie jest idealny!), zwrócimy uwagę przede wszystkim na dobre rzeczy. Sprzyja temu zwyczaj zamieszczania na grupie podziekowań za przeprowadzone lekcje - wypisujemy wtedy te najbardziej dostrzegalne pozytywy z przeprowadzonych zajęć. To zachęca do otwierania się na takie wizyty i dlatego coraz więcej nauczycieli zdobywa się na odwagę i oferuje swoje usługi jako "lekcjodawca". 

Poza tym projekt oparty jest na współpracy nauczycieli, podczas gdy w polskiej szkole nadal wszechobecna jest skłonność do rywalizacji: zarówno między uczniami, jak i nauczycielami. Uczniowie patrzą na oceny i porównują swoje osiągnięcia do wyników innych uczniów, a wielu nauczycieli działa w pojedynkę nie potrafiąc (lub nie chcąc) dogadać się z innymi. W "Zaproś mnie na swoją lekcję" działamy razem, bo na tym polega nasza siła. To jest bardzo dobry przykład współpracy, który miejmy nadzieję, uda się powoli przenieść na inne dziedziny edukacji. 

Projekt ma potencjał do tego, aby funkcjonować również w tradycyjnej edukacji. Mając w sali projektor i ekran lub monitor interaktywny możemy zapraszać na lekcje specjalistów z całej Polski (i nie tylko). Robiliśmy to zresztą nie raz wykorzystując projekty eTwinning oraz Skype in the Classroom. Teraz jednak dzięki temu projektowi zawarliśmy znajomości, które pozwolą nam działać na większą skalę. 

Mam również nadzieję, że projekt będzie kolejnym krokiem na drodze odchodzenia od "kultury błędu" i razem z ocenianiem kształtującym i wieloma innymi trendami w edukacji przyczyni się do zwracania uwagi przede wszystkim na zalety działalności ludzkiej i opierania nauki na mocnych stronach oraz współpracy.



Matematyka na wesoło

Matematyka na wesoło



"Nikt w to nie wątpi: emocje odgrywają ważną rolę w uczeniu się".* Dbamy o to w szkole, stwarzając przyjazną atmosferę, czasami wręcz wywołując silniejsze emocje, aby uczniowie zapamiętali coś wyjątkowo mocno.


Pamietam zajęcia z serii Lekcje z klasą, Jak odczytywać emocje? Uniwersytetu Dzieci, w których chodziło o to, aby pokazać dzieciom, jak człowiek reaguje na nowe rzeczy oraz że często to, co na początku wydaje nam się bezsensowne i wręcz nieprzyjemne, może okazać się cudownym doświadczeniem. Powiedziałam uczniom na początku zajęć, że mają stworzyć przyjęcie urodzinowe z tego, co jest w sali, łącznie z tortem. Najpierw odpowiedzią było oburzenie i bunt, ale potem uczniowie byli z siebie bardzo dumni i przyznali, że niepotrzebnie na początku zareagowali tak gwałtownie. Kiedy kilka tygodni temu wspominaliśmy dawne czasy, okazało się, że wszyscy nadal pamiętają tamtą lekcję, chociaż to było 2 lata temu (są teraz w klasie 4). Emocje.

Na matematyce też można wzbudzać emocje, ale zdecydowanie trudniej jest robić to w edukacji zdalnej. Dlatego pobawmy się matematyką wykorzystując genial.ly. Wymaga to od nauczyciela trochę czasu, ale przygotowywanie ciekawych aplikacji też może być zabawą.

Zaproponowałam moim uczniom takie zadanie, a właściwie serię zadań:



Jest to aplikacja stworzona konkretnie dla moich uczniów - wiem, co już potrafią i co trzeba usystematyzować. Wykorzystałam w niej zdjęcia uroczych zwierzaków i śmieszne giphy z nadzieją, że wzbudzą one w uczniach emocje tak potrzebne do nauki. Jest to oczywiście jeden z wielu sposobów wywoływania emocji, propozycja. Dlatego polecam genial.ly  . To świetna zabawa dla dzieci, ale i dla nauczyciela.


* Manfred Spitzer, Jak uczy się mózg, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011, str. 121.
Copyright © Blog Dla Nauczycieli , Blogger